no to tak! witam państwa! albo istotki jak wolicie!
wreszcie jakaś magiczna siła (jedzenie) ruszyło mymi palcami i pora na kolejny pościk!
czy można być jednocześnie leniwym jak i wrednym?
owszem da się! leniwość to już pierwszy krok do sukcesu!
a to czemu? ponieważ leniwcom (takim jak ja) nie chce się wymyślać skomplikowanego planu z milionami szczegółami, idealnie dopracowanego. wystarczy wkręcić kogoś w swój plan (powinien się kierować takimi samymi aspektami co my haha) i powierzyć mu wykonanie tego plany, licząc na to że naprawdę jest taki naiwny!
jak zawsze, leniwość popłaca hehe
ale czy zawsze?
można powiedzieć że zdarzają się rzeczy w których to akurat może przeszkodzić
no nie wiem, może na przykład chcemy wyjść do sklepu po jedzenie ale nie chce nam się ubrać.
wiele razy borykałam się z tym problemem, niestety (haha) zawsze ofiarą padała ma kochająca mama która nadal hoduje w domu takiego lenia jak ja. lecz nie obejdzie się bez podziału zysków oraz korzyści i dopiero wtedy dobijamy targu. czasami nie wiem co bardziej jest opłacalne.
tak czy siak kończymy kolejny pościk! fajnie jak by były jakieś komentarze ale bez nich też się jakoś przeżyje hehe