sobota, 15 sierpnia 2015

też macie tak że wstajecie o 10 a za nim w ogóle zbierzecie się do kupy jest 14 i tracicie poczucie czasu? potem jakiś film, jakaś książką i ktoś ci wchodzi do pokoju z zapytaniem co będziesz jeść na kolację, i ta reakcja 'ale ale...która jest godzina?'
albo kiedy leżycie sobie po prostu i gapicie się w sufit, okno, cokolwiek i mijają minuty, godziny po czym uświadamiacie sobie że nie zrobiliście nic produktywnego?
ja mam w takie dni jak ten, ciepły, lekkie grzmienie, nic ciekawego
za to wczoraj, pojechałem sobie do sklepu, miałem ogółem zamiar kupić sobie koszulkę
no tak, przydałaby się jakaś nowa czy coś, no tak..
przez przypadek odkryłem że tam jest 'Kuchnie świata' okej a co tam było?
pocky, no to reakcja była jedna i wyjaśniona, kupuję każde na jakie mnie stać
a po wyjściu z tego sklepu 'w sumie, co ja miałem kupić?'

czwartek, 13 sierpnia 2015

no to tak, jestem padnięty dzisiejszym dniem
nie tylko dlatego bo upał jest tak nieznośny jak wrzód na tyłku a ja nawet nie mam wiatraczka
ale dlatego bo wyszedłem z koleżanką na spacer, bardzo długi spacer, jak na moje możliwości to za długi spacer
chyba najbardziej mi się podobało kiedy siedzieliśmy na kanapie w sklepie albo kiedy zjeżdżaliśmy sobie na zjeżdżalni
w sumie w takie ciepłe dni zapotrzebowanie na picie, jest masakryczne
co dla mnie jest dość dziwne, bo w sumie nigdy tyle nie potrzebuję
a teraz to brałbym tą wodę litrami i to z każdej strony
coś w stylu recenzja Free na taunki 'czuje pociąg seksualny do cieczy'
ale dobra, nie ważne
kupiłem sobie ciasteczko wróżbą!
było na serio dobre, poczułem się jak w jednym z filmów w których jedno ciasteczko wróżbą odmieni całe twoje życie a potem odkryjesz że tak na prawdę to przykrywka żeby cie zabić
no ale było dobre