wtorek, 8 lipca 2014

witajcie. dzisiaj u mnie jest taki cudowny dzień letni. ciągle pada deszcz i wieje wiatr, aż nikt mnie nie wygania z domu hahaha cudownie siedzenie przed laptopem i nic nie robienie
nawet jedzenie mi przynoszą hehe
tak se siedzę i myślę o tym jak będzie wyglądać moja przyszłość i wymyśliłam mianowicie:
zamieszkam w 2 pokojowym mieszkaniu w bloku. będę mieć dużą kuchnie, wielką lodówkę. będę mieć prysznic w łazience i fajny kibel. w jednym pokoju będę mieszkać ja. będę miała fajne wysokie łóżko, dużo lampek (takich choinkowych i te de) mnóstwo plakatów, będę mieć pokój od strony w której nie ma słońca. moje koty będą miały drugi pokój. będą na ścianach wisiały ich obrazki oraz różne rysunki kotków. będą miały swoje łóżeczka, imiona i będę im dawała jeść oraz będę ich szkoliła na rasowych zabójców i będą wypełniać dla mnie misje.

cudowna przyszłość, wiem hehe
a wy jak ją sobie wyobrażacie ?

niedziela, 6 lipca 2014

hej
dzisiejszy mój leniwy dzień zaczął się nie ciekawie bo obudziło mnie słońce o bosz to było straszne
potem wzięłam mega max długą kąpiel pod prysznicem
po obiedzie pojechałam do babci, tak pojechałam bo komu by się chciało iść na spacer w tak cudowną słoneczną pogodę
odkryłam u babci mój talent do rysunku. fajnie że zapomniała jak mam na imię ok ok
nie ma za co, powalająca jakość. nowe zdjęcie? nie. wyprane w perwolu. nie wiem czemu ale mnie to śmieszy. no to co tam jeszcze wam powiem. o moja babcia ogoliła drzewa na ogórku i mogę przez nie przejść posiedzieć na takiej fajnej górce z jakiegoś powodu pogoda się na mnie uwzięła i zaczął padać deszcz, mi to nie przeszkadzało ale chyba widok zmokłego człowieka porusza serce mojej rodziny i za ciągli mnie do domu o bosz ale ja tak kocham deszcz
mój zapytajnik do was na dzisiaj to czy wąchaliście kiedyś deszcz? jak tak, to jak on pachnie??
o i jeszcze takie fajne coś: http://bezuzyteczna.pl/im-czlowiek-jest-bardziej-176853
 jak coś to potwierdzone info w tym linku jest noms

piątek, 4 lipca 2014

elo (o bosz ale dawno nie używałam tego kulreskiego słowa hehe)
od rana męczy mnie mucha która lata po pokoju ale nic z nią nie zrobię, jest za szybka
dzisiaj byłam na mieście (jej ale super, chodzenie po sklepach z ciuchami w których jedyną atrakcją są wiatraki łiiiii) i było naprawdę ciepło.
te ciepło (ale to dziwne że w lato jest ciepło,u) tak bardzo mnie zaszokowało i nie byłam na nie przygotowana więc wyszłam w czarnej koszulce.
najgorsze było to że zapomniałam słuchawek no i jeszcze że w tych sklepach z ciuchami nie było siedzeń
jak tu żyć
o bosze jedynie podobał mi się koniec, poszliśmy do lodziarni i zamówiłam sobie taki duży pucharek z 3 gałkami lodów, 2 waniliowe i 1 malinowa. Ogólnie to na dole był taki mus malinowy, trochę wyżej 3 gałki lodów a na samej górze bita śmietana z malinami. Mój jedyny zapytajnik to SKĄD ONI WYCZAŚLI TE MALINY ?? muszę przyznać że było dobre, choć na maxa wielkie ale dobre. ledwo zwyciężyłam już się chciałam poddać ale nie! zjadłam całe hehe


czwartek, 3 lipca 2014

chciałam wam dzisiaj pokazać bardzo ciekawy filmik który troszkę daję do myślenia
https://www.youtube.com/watch?v=WfGMYdalClU , spoko tylko 4 minuty
i tak nie macie co robić więc wejdźcie i popaczcie

a tak z innej beczki, są wakacje i w ogóle
każdy chyba gdzieś wyjeżdża a jak nie to zostaje w domku i wypopczywa (oh ale zazdroszczę)
tak spać sobie na hamaku pod drzewkiem mrymry
i jeszcze ktoś przynosi ci koktajl oooooo *-*
dobra,dobra
no to ten moje pytanko do was:
lubicie słońce ?
no ja tam tak nie za bardzo
bo zawsze się męczę o 20% bardziej niż zazwyczaj ugh
takie męczące, i do tego trzeba szukać wiatraka T-T
miłch wakacji

wtorek, 1 lipca 2014

Czeeść
Dość długo mnie nie było, z bardzo przykrych powodów:
*jechałam cały dzień autem na wakacje
*spałam do 12-13
*mój mózg nie pracował o tak bardzo południowej godzinie
*nie mogłam podłączyć się do internetu wujka
ale te wszystkie problemy zostały rozwiązane, dzięki jedzeniu
tak sobie jem MIKADO (takie coś jak pocky) i tak sobie myśle może wujek ma nowe hasło do internetu
i się okazało że tak, i teraz znowu mogę być strażnikiem internetów hehe

piątek, 27 czerwca 2014

dziś zakończenie roku szkolnego. nie żeby coś ale nie będę tęsknić za tymi patafianami z klasy. no może za paroma ludźmi ale spoko jeszcze parę lat przed nami (jak zdam)
chyba jedyny plus tego wszystkiego to, to że było pikolo haha
nasz wychowawca otwierał i się połowa rozlała szalenie
ogólnie jestem za tym żeby świadectwa wysłać pocztą
wtedy życie było by łatwiejsze hehe
ogółem chciałam wam dzisiaj przedstawić jak postrzegam świat
w skrócie chodzi o pesymistyczny, optymistyczny czy realistyczny pogląd
ogólnie uważam że każdy z tych wszystkich trzech jest całkiem spoko
ma tam swoje zalety i wady no ale ja preferuje bardziej inny typ
a mianowicie fantastyczny
no bo mamy przeciwieństwo pesymistycznego czyli optymistyczny to czemu nie może być przeciwnieństwo realistycznego? no właśnie hehe
dlatego popieram patrzenie na świat w sposób fantastyczny
a wy jak patrzycie na świat ?
chętnie bym poczytała w komentarzu hehe
dozobaczonka

czwartek, 26 czerwca 2014

Witam (znowu) 
Dziś będzie o moim leniwym dniu
Choć muszę przyznać że był dziś bardzo pracowity
Jak na leniwy dzień
Do szkoły miałam na 10 więc się wyrobiłam
Mieliśmy oglądać film i iść do domu więc całkiem spoko
Tylko że oglądaliśmy jakiegoś horrora a ja się boję hororoów ale przygotowałam się na to
Wziełam słuchawki, telefon, zeszyt i piórnik i od czasu do czasu naśmiewałam się z moich piszczących kolegów (a mówiłam że Scooby Doo to dla nich za wiele) 
Tak serio to oglądali jakiś horororek taki straszny,ugh
Zapewne to pewnie dziwne po co szłam do szkoły na horor którego i tak nie będę oglądać
Odpowiedź jest bardzo fajna: jedzenie
Tak. Jestem człowiekiem leniwym a do tego ubóstwiającym jedzeniem.
Nie rozumiem jak można nie jeść jedzenia. 
Ograniczanie się ? Im więcej spróbuję teraz tym mniej będę miała jutro.
Choć co dzień staram się jeść tyle samo, czyli parę ton niezdrowego jedzenia.
No to w klasie były parę paczek czipsów, jakieś ciastka, rurki z czymś tam (dobrym czymś) i picie.
Niestety po pół godzinie wszystko było już trawienie przez nasze żołądki T-T
Wybrałam też się dzisiaj do Rosmana, ogółem zamiar był taki że chce matowy czarny lakier.
Cóż nie było go więc przeznaczone na niego pieniądze nie mogły się zmarnować więc wstąpiłam do makdonlada. Coś tam sobie kupiłam. Chyba kurczaczkoburgera czy coś. 
Potem poszłam do domciu, oczywiście znowu nie było zupki chińskiej na którą mam ochotę (jakimś przypadkiem codziennie mam na nią ochotę) więc zrobiłam sobie zieloną herbatę.
Jesteście osobami leniwymi? O może tylko kochacie jedzenie, tak jak ja?
Bardzo chętnie bym o tym przeczytała w komentarzach.
Dozobaczenia robaki, oki hehe